| mysliwyblog |
| ::księga
gości:: 2008 wrzesień |
ubezpieczenia, loterie i zaklady Pamietam pierwsza lekcje matematyki na temat prawdopodobienstwa. To bylo w liceum. Jako wprowadzenie nauczyciel podal nam taki przyklad: sa 2 maszyny do gry, w pierwszej gra kosztuje 1zl i srednio co dwudziesta gra daje ci wygrana w wysokosci 10zl, w drugiej gra kosztuje 2zl i srednio co czwarta gra daje ci wygrana 5zl, na ktorym automacie bardziej oplaca sie grac ? Zglosilem sie i powiedzialem, ze na drugim. Nauczyciel podpuszczal - ale dlaczego, tutaj juz za pierwsza gra mozesz wygrac 10zl wydajac jedynie 1zl jestes 9zl do przodu, na drugim automacie musisz wygrac 3 razy pod rzad zeby byc 9zl do przodu - ale nie dalem sie nabrac, powiedzialem, ze majac 100zl i grajac za nie 100x na pierwszym automacie srednio zostanie mi 50zl, a grajac za te same 100zl 50x na drugim automacie zostanie mi srednio 75zl. Nauczyciel przyznal mi racje i przeszedl do definicji wartosci oczekiwanej. Bylem z siebie zadowolony. Wiec bardziej oplaca sie grac na drugim automacie tak? Co za bzdura? Nie oplaca sie grac na zadnym! Grajac na obu automatach trace, co z tego, ze na drugim mniej. Na loterii czy u bukmachera ogol graczy zawsze jest przegrany. Wielu ludzi ciezko pracuje ustalajac wysokosc skladek ubezpieczeniowych, kursy na mecze pilkarskie, na pewno maja ogromna wiedze na temat ktorym sie zajmuja i bardzo dobrze opanowali rachunek prawdopodobienstwa. Na pewno tez dostaja dosc solidne wynagrodzenie za swoja prace. I teraz czy jesli cos ubezpieczam, kupuje los na loterii czy obstawiam jakis mecz u bukmachera, czy nie jest to lekcewazeniem wiedzy i pracy tych ludzi, przeciez oni sie na tym znaja, wszystko policzyli, to firma ubezpieczeniowa/loteria/bukmacher zarobi, a ja placac tak jak bym wiedzial lepiej od nich, ze jednak mi sie to bardziej oplaca, jednak lepiej sie znam i oni sie pomylili, a ta firma na pewno niedlugo zbankrutuje bo bedzie miala same straty. No dobrze co do loterii i zakladow moge nie grac, ok, nie ryzykuje nie zyskuje, ale tez nie trace, ale jesli chodzi o ubezpieczenia sprawa ma sie troche inaczej, tutaj grac trzeba, bo w naszym porownaniu ta gra to zycie. No wlasnie, zalozmy, ze kupuje samochod, to tak jakbym zostal zmuszony do grania na automacie. Zostaje mi zaoferowane ubezpieczenie od pozaru i kradziezy. To pierwszy automat, wlasnie tak, nazywa sie "od pozaru i kradziezy". Wygrywasz na nim jesli ... twoj samochod stanie w plomieniach badz ktos ci go ukradnie, a nagroda to mniej wiecej rownowartosc strat. Grasz raz w roku, a gra kosztuje tyle co skladka. A drugi automat nazywa sie "brak ubezpieczenia od pozaru i kradziezy", ale zagrac tez musisz, tyle, ze za darmo ... tak gra nic nie kosztuje, ale i nagrody brak. A wygrywasz tak jak na pierwszym automacie, czyli twoj samochod sie spalil lub go ukradli. Na ktorym zagrasz ? Ja na drugim, ufam ekspertom, obliczyli skladke tak, ze ogol ubezpieczanych placi wiecej niz dostaje odszkodowan, duzo wiecej, bo zyski firm ubezpieczeniowych ida ostro w gore. Wiec dlaczego ludzie sie ubezpieczaja i graja na loteriach i u bukmacherow ? Otoz mysla, ze sa takimi szczesciarzami, ze to wlasnie oni trafia szostke w totka na wielkiej kumulacji, ale z drugiej strony, sa takimi pechowcami, ze to wlasnie im sie cos popsuje i cos ukradna. I nie mam wcale na mysli, ze jedni graja a inni sie ubezpieczaja, to bym jeszcze staral sie zrozumiec, ale nie, ci sami ludzie graja i sie ubezpieczaja. Ja osobiscie wszelkim ubezpieczeniom, loteriom, zakladom itp mowie nie, bo jak juz mowilem, ufam tym, ktorzy sie na tym znaja i obliczyli wszystko tak, ze mi sie to nie oplaca. mysliwy 2008-09-26 00:52:38 skomentuj (0) o blogu Jest to moj pierwszy i prawdopodobnie jedyny blog. Bede na nim publikowal moje przemyslenia o zyciu nie tylko codziennym, ktorymi chcialbym sie z kims podzielic, w nadziei, ze kiedys kilka osob to przeczyta i sie przez chwile zastanowi nad tym, o czym kiedys pisalem. Nie bede uzywal polskich znakow, bo nie lubie, jesli komus to przeszkadza to nie musi dalej czytac. Zabieralem sie do zalozenia blogu juz kilka razy przy okazji przemyslen na pewne tematy, ale nie bede do nich wracal i nie znajda sie tutaj dopoki znowu nie zaprzatna mi glowy. W kwestii wyjasnienia nazwy - dlaczego mysliwy.blog.pl ? Bo mysliciel bylo zajete. Zapraszam do lektury. mysliwy 2008-09-25 23:35:57 skomentuj (0) |